wtorek, 11 października 2011

Pozytywne minusy jesieni

Jak ja nie cierpię jesieni! – tak kiedyś myślałem. Ta pora roku zwykle kojarzyła mi się niezwykle depresyjnie. Deszcz, szkoła, mokre buty…
Od niedawna zacząłem patrzeć na to nieco inaczej – z dźwiękowego punktu widzenia. Liście, deszcz, trzeszczące gałęzie pod butami – to kąski, obok których nie sposób przejść obojętnie. Tak też będzie i w tym roku – będę się starał nagrywać dźwięki, których nie słyszeliśmy w zeszłym roku. To nie jest łatwe, bo w tym celu będę dużo podróżował. Góry, wieś, może jakaś cieplutka knajpka, gdzie zmarznięci ludzie piją rozgrzewające trunki…