
Scenariusz niejednej imprezy zakładał moment, w którym większość biesiadników leżała bez ruchu z powodu substancji chemicznych, które przyjęli. Zwykle wtedy gospodarz wyciągał kasetę VHS i włączał jeden z przewidzianych na taką sytuację filmów. Na imprezach, na których ja byłem była to "Seksmisja". Film ten stał się dziełem często cytowanym w imprezowym gronie przyjaciół. Dyskutując czasem zaciekle urządzaliśmy coś w charakterze turnieju wiedzy o filmie. Zadawaliśmy sobie pytania o szczegóły filmu. - Co przedstawiał naszyjnik jakiejś aktorki, bądź jaki numer był napisany na lokomotywie kolejki, którą podróżowali bohaterowie filmu.Pewnego razu podłączyłem magnetofon do telewizora i magnetowidu i nagrałem całą ścieżkę audio tego filmu. (były to czasy, gdy format MP3 jeszcze nie święcił triumfu na świecie). W bezsenne noce ze słuchawkami "oglądałem" film...
