Dźwiękolub
piątek, 29 czerwca 2012
Kryzys?
Zły jestem na siebie. Wszystko za sprawą mojego lenistwa połączonego z otoczeniem, które wysysa ze mnie energię i iskrę. Nie przebywam w Krakowie, więc wciąż każda sytuacja jest dla mnie nowa.Cały dzień ganiania i do tego wieczorne refleksje na temat tego, że zrobiłbym, ale mi się nie chce. Miasto brzmi świetnie, a ja jakoś zdrętwiały nie mogę zdobyć się na to, by cokolwiek nagrać... Może to kryzys. Mam nadzieję, że szybko minie...
niedziela, 29 stycznia 2012
Dźwiękowa ekstaza w garażu
Ileż radości może sprawić wizyta w garażu... To zbiór różnych różnostek, które pukane, stukane i pocierane wydają dźwięki, których nie powstydziłby się najnowocześniejszy kompozytor z Japonii. Oczywiście nie sposób było przejść koło nich obojętnie - więc mikrofony do ucha i jazda. Najpierw wygrzebałem kawał blachy. Gwoździem zrobiłem w nim dziurkę, przez którą przeciągnąłem drut. Rurka biegnąca tuż pod sufitem posłużyła jako jako punk zaczepienia. Tak oto powstał garażowy gong, który stał się obiektem mego dźwiękowego pożądania. Pocierałem pędzlem, waliłem drutami, ściskałem w rękach - by wydobyć wszystko, co tylko można z tego usłyszeć. Efekty niebawem na antenie, a dla spóźnialskich dźwięk będzie załadowany na mixcloudzie.
niedziela, 22 stycznia 2012
Ale to już było...
Długo się ociągałem, by wrócić do pisania na tym blogu. Jednak wypada, by podsumować już zeszłoroczną imprezkę dźwiękolubową. Niezwykle miło mi było zorganizować taki event. Impreza była przygotowywana przy udziale osób, które poznałem dopiero na miejscu - w czasie trwania imprezy - myślę o DJ-ach, menago klubu itd. Już im dziękowałem, czas podziękować i tu, na blogu. Wspaniałe jest to, że już niedługo będzie okazja do spotkania się na imprezie urodzinowej po raz drugi!
Z innych ciekawych rzeczy - morduję się z kontem na soundcloudzie - by spróbować w całości przenieść nagrania do mixcoluda (który nie ma ograniczeń).
Tuż przed urodzinami w Dzienniku Polskim pojawił się tekst o audycji, co było niezwykle miłe. Tekst powstał między innymi dzięki cierpliwości redaktora Pawła Gzyla, któremu w tym miejscu także chciałbym podziękować.
ZAKOCHANY W DŹWIĘKU SPADAJĄCEJ KROPLI - CZYTAJ
Z innych ciekawych rzeczy - morduję się z kontem na soundcloudzie - by spróbować w całości przenieść nagrania do mixcoluda (który nie ma ograniczeń).
Tuż przed urodzinami w Dzienniku Polskim pojawił się tekst o audycji, co było niezwykle miłe. Tekst powstał między innymi dzięki cierpliwości redaktora Pawła Gzyla, któremu w tym miejscu także chciałbym podziękować.
ZAKOCHANY W DŹWIĘKU SPADAJĄCEJ KROPLI - CZYTAJ
środa, 26 października 2011
wtorek, 11 października 2011
Pozytywne minusy jesieni
Jak ja nie cierpię jesieni! – tak kiedyś myślałem. Ta pora roku zwykle kojarzyła mi się niezwykle depresyjnie. Deszcz, szkoła, mokre buty…
Od niedawna zacząłem patrzeć na to nieco inaczej – z dźwiękowego punktu widzenia. Liście, deszcz, trzeszczące gałęzie pod butami – to kąski, obok których nie sposób przejść obojętnie. Tak też będzie i w tym roku – będę się starał nagrywać dźwięki, których nie słyszeliśmy w zeszłym roku. To nie jest łatwe, bo w tym celu będę dużo podróżował. Góry, wieś, może jakaś cieplutka knajpka, gdzie zmarznięci ludzie piją rozgrzewające trunki…
Od niedawna zacząłem patrzeć na to nieco inaczej – z dźwiękowego punktu widzenia. Liście, deszcz, trzeszczące gałęzie pod butami – to kąski, obok których nie sposób przejść obojętnie. Tak też będzie i w tym roku – będę się starał nagrywać dźwięki, których nie słyszeliśmy w zeszłym roku. To nie jest łatwe, bo w tym celu będę dużo podróżował. Góry, wieś, może jakaś cieplutka knajpka, gdzie zmarznięci ludzie piją rozgrzewające trunki…
poniedziałek, 12 września 2011
Albańskie dźwięki
Wyprawa do Albanii to nie tylko bogactwo smaków, obrazów i zapachów. To oczywiście dźwięki, obok których nie sposób przejść obojętnie. Czym się wyróżniają? Przede wszystkim ogromnym realizmem - klaksony i gwar uliczny jest niezwykle prawdziwy i odsłuchując nagrań z tirańskich ulic jest się bliskim zrozumienia tego, jaki chaos na nich panuje. Onieśmielające dźwięki fal Adriatyku także zaskakują - z powodu wyższej temperatury wody brzmienie fal wydaje się niezwykle przyjazne. Dźwiękowo to niezwykle ciekawe miejsce, do którego z chęcią wrócę po kolejne kąski...
Latest tracks by Dźwiękolub
Latest tracks by Dźwiękolub
wtorek, 16 sierpnia 2011
Świętokrzyskie owady
Długi weekend przyniósł nowe doznania. Poza zapierającymi dech w piersiach widokami i smakami prosto z województwa świętokrzyskiego kilka nowych dźwięków przykuło moją uwagę. Po pierwsze owady - pszczoły, muchy, świerszcze, komary - na to każdy zwróci uwagę. Jest jednak coś, co mnie zaskoczyło - jak się okazuje drewniana szopa w szczerym polu także może być dźwiękowym poligonem - wszystko przez korniki. Ciche trzeszczenie w deskach zdradzało ich obecność - co ciekawe nic sobie nie robiły z mojej obecności - rzeźbiły małe kanaliki bez opamiętania - stając się moim dźwiękowym obiektem pożądania. Odjeżdżając w kierunku Krakowa obiecałem, sobie i kornikom, że wrócę do tej szopy, by zarejestrować, co małe robaczki mają nam do powiedzenia...
Subskrybuj:
Posty (Atom)



