Zły jestem na siebie. Wszystko za sprawą mojego lenistwa połączonego z otoczeniem, które wysysa ze mnie energię i iskrę. Nie przebywam w Krakowie, więc wciąż każda sytuacja jest dla mnie nowa.Cały dzień ganiania i do tego wieczorne refleksje na temat tego, że zrobiłbym, ale mi się nie chce. Miasto brzmi świetnie, a ja jakoś zdrętwiały nie mogę zdobyć się na to, by cokolwiek nagrać... Może to kryzys. Mam nadzieję, że szybko minie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz