Uprzejmie donoszę, że dziś w godzinach popołudniowych na wiadukcie przy ul. 29 listopada moje uszy zostały przyjemnie połechtane. Miałem rzadką okazję, by usłyszeć trzy sportowe motocykle przyśpieszające na jezdni tuż pod wiaduktem. Wrażenie dźwięku było niesamowite - narastająca głośność połączona z czystością pracy silnika - jak ostrze piły wchodzące gładko w miękkie drewno - by po chwili zamienić się dźwiękowy zapach, który pozostawił mnie w zachwycie na resztę dnia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz